GOŚCINIEC SZUWARY
ADRES

Krutyń 54b
11-710 Piecki

KONTAKT

tel. 607 291 262
szuwary.krutyn@gmail.com
www.szuwary.info

@instagram
Jest! Jest! Jest!!! - Gościniec Szuwary w Krutyni na Mazurach
20944
post-template-default,single,single-post,postid-20944,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,side_area_uncovered_from_content,hide_top_bar_on_mobile_header,qode-content-sidebar-responsive,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-9.2,wpb-js-composer js-comp-ver-4.11.2.1,vc_responsive
 

Jest! Jest! Jest!!!

Jest! Jest! Jest!!!

4 kwietnia doleciał z ciepłych krajów szanowny Bociek na swoje gniazdo przy sklepie w Krutyni. Dla mnie to jest ten dzień, od kiedy liczę wiosnę:-)) Nasz krutyński bociuś jest kochany, piękny i mądry – i co roku chce się mu to do Krutyni wracać! (no ale kto by nie chciał???!!!) A przylatuje zazwyczaj kiedy jest już cieplutko a okna zostawia się otwarte na cały dzień! Od tej chwili czas liczy się dla mnie inaczej. To jest ten najlepszy czas w roku – kwiecień, maj i czerwiec. Lato potem już jest inne – też piękne ale inaczej.

Każdy przecież kocha młodość a teraz właśnie wkracza młodość natury, wita do nas z pierwszą zielenią, krokusami, zawilcami i przylaszczkami. Z trelami kosa, rudzika, pierwiosnka a potem kukułki! Zaraz po nich pojawiają się cebulice,  żonkile, tulipany, fijołki, potem bzy! Jestem teraz najszczęśliwsza! Kocham zieleń i ten kolor dominuje u nas w domu. Więc od teraz będzie jeszcze więcej zdjęć, kwiatów, zieleni, oraz moich nasadzeń ze szklarni i innych.

Będziecie musieli mi ten  nadmiar achów i ochów majowych wybaczyć. Kiedy innych dopada alergia lub katar sienny a mnie taka to dolegliwość majowa co roku dopada. Cóż począć gdy co roku niezmiennie wzrusza mnie morze przylaszczek zmieszane z morzem zawilców? Gdy z dnia na dzień – prawie na oczach – przybywa pąków, świeżutkich listków, soczystej trawy. Wszystko pachnie, żyje, śpiewa, rozwija się! Ach!!!

Górka pod brzozami zasadzona jest różnorakimi cebulkami, co roku dosadzam kolejne i robi się już fajnie gęsto od nich. Najpierw wychylają się krokusy, cebulice a zaraz potem żonkile i mini tulipany. Pozwalamy tu trawie rosnąć bez koszenia, żeby cebulki miały czas na wzmocnienie się.

A na okolicznych starych cmentarzach jak co roku rozlewa się może cebulic… Czas działa na ich korzyść, czyli ilość. Pięknie to wygląda i co roku tam zachodzę … tak to kwiatki chronią przed całkowitym zapomnieniem te odludne i ciche miejsca….

Spodobał mi się pomysł przeniesienia kawałku lasu w słoikach. Zobaczymy czy to dobry pomysł, a kolejny na liście do zrobienia to tzw wertykalny ogródek a raczej kawałek ściany rosnących w pionie paprociach i innych roślinach.

Forsycje rozrosły się nam pięknie choć kwitną stosunkowo późno. Podcinając je można im nadać dowolny kształt ale ja zdecydowałam się dać im rosnąć wolno, dziko bo takie mi się najbardziej podobają.

A Maciek znowu zaskoczył mnie! Swoją ostatnią drewnianą realizacją, którą wykonał tuż przed wysokim sezonem w ogrodach, coś tam w swej pracowni  popołudniami dłubał i majstrował aż wyszedł na światło dzienne z takim oto zestawem:

Drewniane sofy prezentują się pięknie, jeszcze tylko kwiatów tam brak ale one szybko nadrobią ten brak koloru.

A tak wyglądały stoły w kwietniu u nas:

I Wielkanoc:

A teraz Wam wszystkim życzę udanej Majówki,

z piknikiem,

wycieczką w zielone,

wsłuchaniem się w ptaki!

Pięknie się tam pod jakimiś brzózkami relaksujcie!

 

Kasia Puszczyńska
szuwary.krutyn@gmail.com

Politolog z wykształcenia, globtroter z umiłowania, mama Kuby i Antosia, główna pomysłodawczyni tego co widać w Gościńcu Szuwary w Krutyni na Mazurach.

No Comments

Post A Comment