GOŚCINIEC SZUWARY
ADRES

Krutyń 54b
11-710 Piecki

KONTAKT

tel. 607 291 262
szuwary.krutyn@gmail.com
www.szuwary.info

@instagram
 

Un Jardin czyli mój tajemniczy ogród

Un Jardin czyli mój tajemniczy ogród

W sezonie zamieniam się w pełnoetatową sekretarkę, a w głównej części ”telefonistkę” czyli odbierającą tak przeciętnie do 100 tel dziennie. Jest to męczące, szczególnie gdy się np prowadzi samochód, odrabia z dziećmi, jogginguje, lub po prostu śpi o 1 w nocy…. Taka to praca! Na szczęście poza sezonem wszystko wraca do normy, telefon dzwoni raz na 5 godzin i jest ok. Teraz jak mam go serdecznie dość to go wyłączam i na godzinę idę do lasu, bo las to mój darmowy psychoanalityk i coach w jednym:-) Działa, bo po godzinie wracam do telefonów w pozytywnym nastawieniu.

A tymczasem nasz ogród

rozbujał się wiosennie, a że szewc bez butów chodzi to ja jako żona ogrodnika – sama obsadzam i piele te hektary, a Maciej tylko wpada na super szybkie obkaszanie… Ech, wiedziałam, że tak będzie ….  i jak ”angielski ogrodnik” wejdzie w te mazurskie sady, działki i warzywniaki to przepadł! no słowem staliśmy się ofiarami jego popularności:-))

A co szumi w Szuwarach? Szumi nam np pięknie rabarbar:

IMG_6427
IMG_6426

Na weekend zaszalejemy z rabarbarem, będzie kompot, ciasto i może angielski crumble? Mam wrażenie, że nie doceniamy w Polsce rabarbaru, a w Anglii go naprawdę kochają!
No to jedziemy dalej: tuz obok Szanowego Pana Rabarbara (teraz już z należnym mu szacunkiem) rośnie sobie z taką pewną jeszcze nieśmiałością  zagon malin.

Maliny w znakomitej większości lądują na stole śniadaniowym w Werandzie, w wersji saute lub zmiksowane z jogurtem i granolą. (yyy – rozmarzyłam się już: mniam mniam!). W ich bliskim towarzystwie przycupnęły sobie krzaki pigwy, właśnie pięknie kwitną, do tego jej owoce choć cierpkie są wspaniale na nalewki albo do szafy na zapach!

IMG_6428

Coś czuję, ze wypróbuję mojej mamy przepis na nalewkę w tym roku, oj będzie pigwówka jak się patrzy na zimowe wieczory, kto się pisze??? Nieopodal mamy wzniesioną rabatkę z truskawkami, to głównie dla naszych chłopców:-)) Ale, że jest przy samej Werandzie to i goście mogą czasem z niej coś uszczknąć:-)) Za to na pewno każdy z Werandy oraz jej tarasu może oczy ucieszyć do woli moimi kwiatkami, zbieranymi zewsząd, część przyjechała z Augustowa, część z Suwałk, część jest zbierana z lokalnych przydomowych ogródków, i co roku ta ”zbieranina” się powiększa i powiększa… ilość pielenia i podlewania wprost proporcjonalnie tez ale czego się nie robi dla GOŚCI??? no i głównie jednak dla siebie:-) Obecnie kwitną na potęgę fijołki, miniaturowe floksy, maciejka, oraz rajska jabłonka.

IMG_6430
IMG_6429

 

IMG_6431
IMG_6432

 

IMG_6433
IMG_6434

 

IMG_6436
IMG_6425

 

Modrzewie uwielbiam za ich eteryczną urodę, szyszki które pięknie mi się komponują nawet na już bezlistnych gałązkach… Najchętniej zrobiłabym sobie z nich szpaler i tak spacerowała pomiędzy nimi, no ale na to chyba jednak mamy za mało miejsca mimo wszystko…

IMG_6439
IMG_6440

 

Wokół tarasu koło naszego domu rośnie sobie pół Anglii zwiezionej przez nas 7 lat temu, miedzy innymi ta cudna kokorycz. Bardzo ją lubię choć słyszalnym, że jak i konwalie jest silnie trująca…

No i wolnym kroczkiem zbliżamy się do mini- szklarenki, mini ale to poważna rzecz! To z niej wychodzi gro rozsad jednorocznych  roślin, za które potem tak dużo dostajemy pochwał! To z tego poletka wychodzi produkcja szczypiorku dla Szuwarowego twarożku, znowu tak chwalonego przez Was, moi drodzy! I to stąd pochodzi pyszna bazylia, roszponka, sałata: podawana na śniadaniach oraz limitowany jednak przestrzenią groszek pałaszowany przez domowników, rzodkiewka, szpinak a potem na to miejsce wchodzą pomidory też w wersji tylko do popróbowania choć rok temu zaszalałam -i zasadziłam chyba z 10 krzaków, no cóż – dżungla pomidorowa była udana ale samych pomidorów jakby mniej:-(( OK, OK -lekcja pobrana! W tym roku maks 4 sztuki!Słowo!

IMG_6441
IMG_6442

 

IMG_6443
IMG_6444

 

IMG_6445
IMG_6450

 

Zaraz za szklarenką zaczyna się najbardziej ”dzika i tajemnicza” część ogrodu, bo to jest zacieniona ścieżka pomiędzy sosnami a skarpą przy plocie, która prowadzi do kompostu. Do tej części trafiają rośliny, które mamy w nadmiarze, lub niezbyt np przez Macka lubiane .. tu sypię resztki nasion, które żal ot tak – wyrzucić, a nóż z nich coś jeszcze fajnego wyrośnie? Tu lądują zebrane przeze mnie rożne różności z rowów, lasów, pól, i zaprzyjaźnionych ogrodów. Więc mam prawo chyba zwać ten zakątek ”tajemniczym” bo czasem sama nie wiem co tam urośnie danego roku:-))

 

IMG_6456
IMG_6457

 

IMG_6458
IMG_6461

 

I to właśnie tam po cichutku, na uboczu rośnie sobie: jarmuż, marchewka, pory, buraczki i  groszek. Po drodze rzucone byle jak nasionka dyni i cukinii, na jesień obradzają w dorodne warzywa, no i czad!

 

IMG_6451
IMG_6454

 

A na koniec pracowitego dnia Szuwarowi ludzie w składzie Maciek, Kuba, Tosiek plus Lola lubią sobie tak poszaleć:

IMG_6464

 

Zobacz podobne posty

 

  • Bagna, trzęsawiska i mgła - klimat jak z Psa Baskerville'ów Artura Conana Doyle, a to tylko nasze Mazury, choć na spacerze przez bagniska też towarzyszyła nam mało horror-owa Lola....

  • Wszyscy Ci, którzy śledzą mego bloga albo choć raz byli w Krutyni wiedzą, że boćki są dla nas szczególne. Mamy bowiem w Krutyni klinikę bocianią...

Tags:
,
Kasia Puszczyńska
szuwary.krutyn@gmail.com

Politolog z wykształcenia, globtroter z umiłowania, mama Kuby i Antosia, główna pomysłodawczyni tego co widać w Gościńcu Szuwary w Krutyni na Mazurach.

No Comments

Post A Comment