GOŚCINIEC SZUWARY
ADRES

Krutyń 54b
11-710 Piecki

KONTAKT

tel. 607 291 262
szuwary.krutyn@gmail.com
www.szuwary.info

@instagram
wrzesień - Gościniec Szuwary w Krutyni na Mazurach
21224
post-template-default,single,single-post,postid-21224,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,side_area_uncovered_from_content,hide_top_bar_on_mobile_header,qode-content-sidebar-responsive,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-9.2,wpb-js-composer js-comp-ver-4.11.2.1,vc_responsive
 

wrzesień

wrzesień

……. I po wakacjach. Żal ich na pewno ale z drugiej strony należy się nam tu chwila wytchnienia, pobycia samemu w naszych Szuwarach. Coraz bardziej lubię ten stan tuż po sezonie a jeszcze latem. Opustoszałe Szuwary są pełne magii o tej porze roku. Bezcenne są ciche mgliste poranki gdy wędruję z kubkiem kawy i psiakami po mokrych od rosy trawach, wpadając w pajęczyny rozwinięte w trawach.

Poranki są już chłodnawe ale znośnie, taki to chłód jeszcze bardziej letni niż jesienny. No ten rok zaserwował nam mega pogodę i nie wiem czy przyszły sezon jest w stanie pobić ten sezon jeśli idzie o pogodę. Obawiam się, że jest to niemożliwe. Tak czy inaczej, nikt nie mógł narzekać w tym roku na pogodę! No chyba, że na upał;-0

Późne lato i wczesna jesień niesie ze sobą ciszę, kolory i magię, no to jak jej nie lubić? Można się nauczyć – ja się nauczyłam,  że jesień jest bardzo dobra i bardzo potrzebna, latem boje się jej nadejścia ale jak już jest to ją w pełni akceptuję i biorę z niej co daje najlepszego. Dla mnie to: brak migren, dużo mego ulubionego hobby czyli grzybobrania, piękne kolory lasu i ta cisza, która im starszą się staję tym bardziej mi jest potrzebna do życia i duuuużo czasu do czytania.

Poluję na piękne kolory jak np ta nawłoć w Wygrynach, całe pola są nią obrośnięte, jakoś upodobały sobie te tereny. Co roku jadę je tam pooglądać tak samo jak na wrzosy jadę w okolice Karwicy. Tak, tak, jeśli idzie o kwiaty w okolicy to mogę co nieco poradzić miłośnikom kolorów.

A teraz czekam na rykowisko, też piękne jesienne wydarzenie. Dla innych Openery – dla mnie rykowiska są pociągające;-) jak i klangory żurawi na polach pełnych kukurydzy i dyń.

Ruch w Szuwarach zrobił się weekendowy, więc jest czas dla dzieci i dla mnie.

Teraz można iść nad pustą rzekę, do lasu, na rowery, bo Krutyń i okolicą są znowu tylko nasze. Wybaczcie Goście drodzy ale my musimy nacieszyć się pustymi Mazurami choć przez chwilę.

Życzę więc wszystkim pięknej, wyciszającej i pełnej kolorów jesieni. Gdziekolwiek jesteście. Pa!

 

Kasia Puszczyńska
szuwary.krutyn@gmail.com

Politolog z wykształcenia, globtroter z umiłowania, mama Kuby i Antosia, główna pomysłodawczyni tego co widać w Gościńcu Szuwary w Krutyni na Mazurach.

No Comments

Post A Comment