GOŚCINIEC SZUWARY
ADRES

Krutyń 54b
11-710 Piecki

KONTAKT

tel. 607 291 262
szuwary.krutyn@gmail.com
www.szuwary.info

@instagram
Ależ emocje!!! - Gościniec Szuwary w Krutyni na Mazurach
19454
post-template-default,single,single-post,postid-19454,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,side_area_uncovered_from_content,hide_top_bar_on_mobile_header,qode-content-sidebar-responsive,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-9.2,wpb-js-composer js-comp-ver-4.11.2.1,vc_responsive
 

Ależ emocje!!!

Mazurski Maraton

Ależ emocje!!!

Maraton to wspaniała sprawa, tak samo jak bieg na 10 km – oba biegi wzbudziły w nas dzisiaj wiele pięknych emocji. Doping i nawet wzruszenie porównywalne było tylko z naszym meczami na Euro 2012.
Z tą różnicą, ze nam towarzyszyły tylko pozytywne emocje. Nie podejrzewałam siebie o takie zamiłowanie do biegów ale jak w nich biorą udział najbliżsi to nabierają one zupełnie innego wymiaru. Wszyscy biegacze z naszej drużyny zgodnie twierdza, ze będą biegać dalej!
To w takim razie i ja w następnym roku się dołączam!
Bieganie jest zdrowe, emocjonujące i  naprawdę wciąga!!!

Teraz trochę danych: w maratonie biegło 18 kobiet i 160 mężczyzn.
W biegu na 10 km biegło około 400 biegaczy, nasza drużyna czyli: moja siostra, jej maż, mój Maciek, kolega Bogdan a także Werner i Reinhold dobiegli do mety w okolicach jednej godziny.
Pierwszy był Bogdan (ćwiczył tylko dwa tygodnie!)
Potem Maciek, Maryna, Piotr, Reinhold i Werner ale – uwaga! Werner w swojej grupie wiekowej (80lat!!!) zdobył pierwsze miejsce! Kazdy z biegaczy miał czipa doczepionego do buta i dzięki temu zaraz po dotarciu do mety były wyświetlane bieżące wyniki, każdy z zawodników dostawał wyniki sms-em a dodatkowo był wydruki na tablicy nie tylko wg czasu i miejsca ale tez grup wiekowych, czy płci. Ogólnie organizacja całej imprezy była bez zarzutu a trzeba dodać, że była to naprawdę duża impreza i tylko mogę sobie wyobrażać jak ciężko musiało być skoordynować wszystko aby to zgranie działało…
Nawet pogoda sprzyjała biegaczom bo było słonecznie ale nie upalnie.
Do pomocy byli wolontariusze, harcerze, OSP, a także bardzo rozemocjonowani i dopingujący mieszkańcy okolicznych wiosek.
Maraton zaczął się o godzinie 8.45 a bieg na 10 km o 10.00 i tylko pierwsze kilometry biegły tą samą trasą a potem już każdy biegł inną.

Powyżej nasz drużyna z Zarka a poniżej Borys zaczyna Maraton!

 

Mazurski Maraton

Pierwsi maratończycy pojawili się w Krutyni 15 minut po starcie!

Mazurski Maraton

A to już w Krutyni mój brat Borys – w białej koszulce i bez czapeczki.

Mazurski Maraton

Mazurski Maraton

Powyżej pierwszy biegacz kolo Szuwarów w biegu na 10 km a poniżej Bogdan, biegnie i zaprasza do naszego Gościńca ;-))

Mazurski Maraton

 

Mija nas Maciek

Mazurski Maraton

 

I podajemy napoje Aleksandrowi

Mazurski Maraton

 

A w tle umyka mi już Maryna i Piotr….

Mazurski Maraton

 

Za nimi podąża w swoim tempie 80-letni Werner, który w sumie pobiel już ponad 20 maratonów…

Mazurski Maraton
Tu kończy bieg i …. planuje kolejny!

Tak 3mac Wernerus Sewingus (jak go podczas maratonu w Wilnie nazwano ;-))

Mazurski Maraton

 

A to już pierwszy Maratończyk na mecie! Brawo, 2h20 minut!

Mazurski Maraton

Mazurski Maraton

Lód na ochłodę nóg…

 

Mazurski Maraton

Mazurski Maraton

 

Jutro nowa porcja zdjęć i relacji zawodników, zapraszam!

Tags:
Kasia Puszczyńska
szuwary.krutyn@gmail.com

Politolog z wykształcenia, globtroter z umiłowania, mama Kuby i Antosia, główna pomysłodawczyni tego co widać w Gościńcu Szuwary w Krutyni na Mazurach.

No Comments

Post A Comment